Kina i ich typograficzne tradycje

Sieć Helios otworzyła swój pierwszy multipleks w Warszawie. By wpisać się w lokalne tradycje nazwami sal nawiązuje do tradycyjnych kin miasta.

Skarpa, Moskwa, Relax, Bajka, Polonia i Femina – tak nazywają się sale w nowym multipleksie w Blue City.

– Femina ma dla nas szczególne znaczenie – mów Anna Koczarska z Heliosa, która w dniu otwarcia oprowadzała mnie po kinie. – To nasz ukłoń w stronę pamięci tego kina.

Byłam jednak nieco zawiedziona, gdyż gdyż szłam tam z przekonaniem, że nazwy będą nie tylko typograficznie nawiązywać do tradycji kina. Liczyłam, że będę wykonane z neonu. Niestety nie – mają formę prostych kasetonów.

 

 

Samo kino nie odbiega bardzo klimatem od multipleksów. Jak przystało na miejsce rozrywki, dużo tu światła, koloru, dźwięku, a i sam styl wnętrz miesza tradycje polskie z amerykańskimi. Wyposażeniem nowy Helios rywalizuje zaś z innymi dużymi kinami. Najnowocześniejsze systemy dźwięku, projektory nowej generacji, super wygodne fotele itp.

 

 

Pomysł z salami o tradycyjnych nazwach jest oryginalny, ale nie nowy. To sukcesywne działanie sieci, która jako jedyna z dużych graczy ma faktycznie polskie korzenie. Nazwami dawnych kin wcześniej nazwano sale w Gorzowie Wielkopolskim czy Łodzi.

 

Przedsionek sali Polonia
Przedsionek sali Bajka

Co bardziej radykalni zwolennicy małych kin, patrzą na ten „zabieg” z nieufnością. Mi jednak pomysł się podoba. Tym bardziej, że ma spójną narrację, a nie jest tylko prostym zabiegiem marketingowym, w czym utwierdza mnie fakt, że otwarciu kina towarzyszy wydanie książki poświęconej historii kin Warszawskich – pozycji, której bardzo brakowało mi na naszym rynku.

 

Jedna myśl na temat “Kina i ich typograficzne tradycje

  1. Naprawdę dobrze napisane. Wielu osobom wydaje się, że posiadają odpowiednią wiedzę na opisywany temat, ale niestety tak nie jest. Stąd też moje miłe zaskoczenie. Jestem pod wrażeniem. Niewątpliwie będę rekomendował to miejsce i regularnie odwiedzał zeby przejrzeć nowe rzeczy.

Dodaj komentarz